<title_newspaper=Trybuna Ludu> 
<title_article=Pod powierzchni warszawskich ulic> 
<author_1=Celina Kulik>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1953">
<month="7">
<date=1953-07-13>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Niedopuszczalne tu jest adne odchylenie. Jakikolwiek grunt napotykayby linie biegnce pod powierzchni  kademu trzeba da rad. Na brak rnorodnoci budowniczowie metra nie narzekaj: s iy, piasek, glina a nade wszystko woda, woda i kurzawka.
W relacji kierownika budowy szybu 13 C nazywa to si po prostu: na wod znalelimy ju sposoby. Raz na si, raz na chytro. To niebezpieczny przeciwnik, dopki nie umie si go zwalcza.
Przemy to twierdzenie na jzyk codziennych, ba, cogodzinnych z wod zmaga. Cinie ona ca si pitrzcych si litrw (a wic i atmosfer) na kady metr poruszonego gruntu. Tryska spod widra grniczego wanie w miejscu, gdzie wedug wszelkich danych mia by twardy i. Przescza si przez piasek  rozdyma go i prze na budow, na kady drewniany czy elazny opr. A przekny go pompy, wyrzuciy z wyrobiska. A ludzie nauczyli si tak zeskala grunt, tak zamrozi, e woda musiaa ustpi. Ustpi woli czowieka walczcego tu, w najbardziej bezporedni sposb z ywioem.
Szybem 13 zjedamy w d. Szum ciekncej po murowanych cianach wody, warkot motoru, zaguszaj sowa. Jest coraz zimniej i coraz ciemniej. Wreszcie od dou wiato elektryczne. Winda zwalnia  ldujemy w podszybiu.
Cianiej tu ni w jakiejkolwiek kopalni. Deski, cement, belki  przypominaj, e tu plac budowy. Wskim chodnikiem przeskakujc raz po raz z szyn, po ktrych jad wzki z urobkiem w szczeliny przej, dochodzimy do przodka. W miar zbliania si narasta warkot motkw pneumatycznych. Od gry rwie grunt brygada modzieowa Wadysawa Mczyskiego. Mczyski, chopak z Pomorza nawyk ju do grniczej roboty. Ca si napiera na motek pneumatyczny, wgryza si nim w cian. Znw spada cika gruda szarej, mokrej masy.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
